Sega - Bułgaria | Wtorek, 24. Listopad 2009
Bułgaria nie potrzebuje ambasadorów
Zdaniem nowego premiera Bojko Borisowa, aż do 90 proc. pracowników bułgarskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ma przejść na emeryturę bądź opuścić zagraniczne placówki, ponieważ w czasach socjalistycznej dyktatury pracowali oni dla służb bezpieczeństwa. Dziennik Sega z ironią krytykuje tę propozycję: "Bułgaria może obyć się bez ambasadorów, bo nie ma swojej polityki zagranicznej. We wszystkich sprawach poza granicami Unii Europejskiej, włącznie z polityką dotyczącą Bałkanów, obowiązuje zasada - "zdaniem Waszyngtonu". Odnośnie UE nie potrzebujemy polityki zagranicznej ... . Poza tym wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego rozpoczyna się budowa Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, która ma tworzyć zalążki unijnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W ramach tej struktury każde państwo może według własnych szacunków odstąpić od swoich praw i zdecydować, by reprezentowały je państwa trzecie. Tak też się stanie, gdy zwolnimy wszystkich naszych ambasadorów i nasze prawa przejmą inni."
» Artykuł (Link zewnętrzny, bułgarski)
Więcej z przeglądu prasy na temat » Polityka wewnętrzna, » Bułgaria
Wszystkie dostępne teksty » Svetoslav Tersiev
» Cały przegląd prasy z dnia Wtorek, 24. Listopad 2009