Gândul - Rumunia | Czwartek, 23. Wrzesień 2010
Rumunia sprzeciwia się harówce
W odpowiedzi na apel rumuńskiego związku zawodowego CNSLR-Frăţia ponad 10 tys. demonstrantów protestowało wczoraj w Bukareszcie przeciwko rządowej polityce oszczędzania. Doszło także do przepychanek z policją. Rumuński dziennik Gândul rozumie protestantów: "Oczywiście, musimy potępić akty przemocy. Tego wymaga poprawność polityczna. Ale w Rumunii, gdzie rządzący nie słuchają już nikogo, z wyjątkiem [prezydenta] Băsescu, krzyki i przepychanki to najwłaściwsza forma protestu.... W ciągu czterech miesięcy doszło w Rumunii do dużych zmian. Urzędnik państwowy, który na demonstracjach w maju tańczył jeszcze radośnie, wrócił teraz z urlopu, wydał wszystkie oszczędności i jest wściekły. Miał dość czasu, aby odczuć 25-procentowe cięcie pensji. ... Wczorajsza demonstracja to tylko początek. Urzędnicy państwowi zrozumieli, że są systematycznie ciemiężeni. Dlatego teraz krzyczą tak głośno, jak tylko potrafią."
» Artykuł (Link zewnętrzny, rumuński)
Więcej z przeglądu prasy na temat » Polityka wewnętrzna, » Polityka finansowa, » Związki Zawodowe, » Rynek pracy, » Rumunia
Wszystkie dostępne teksty » Marius Nitu
» Cały przegląd prasy z dnia Czwartek, 23. Wrzesień 2010