Süddeutsche Zeitung - Niemcy | Wtorek, 21. Grudzień 2010
Europa musi naciskać na Białoruś
W nocy z niedzieli na poniedziałek białoruskie siły bezpieczeństwa aresztowały siedmiu kandydatów opozycji startujących w wyborach prezydenckich. To pokłosie protestów i zamieszek, do jakich doszło po ogłoszeniu zwycięstwa prezydenta Aleksandra Łukaszenki. UE musi zaangażować się w dalszą demokratyzację kraju, ocenia lewicowo-liberalny dziennik Süddeutsche Zeitung: "Pomoc finansowa ze strony Unii, a także ułatwienia wizowe muszą być uzależnione od spełnienia twardych warunków oraz od wprowadzenia reform politycznych, o których podczas kampanii wyborczej wspominali w telewizyjnych wystąpieniach przeciwnicy Łukaszenki. Berlin i Bruksela nie mogą zabiegać o względy Mińska z dotychczasową naiwnością. Poza tym Białoruś to nie Korea Północna, a kraj leżący na peryferiach Europy. Jego naród chce stabilności, domaga się wolności, chce zapomnieć o zastraszaniu i strachu. Nie można oczekiwać, że proces demokratyzacji Białorusi wkrótce dobiegnie końca. Wynik wyborów to potwierdził. Jeśli rozczarowany Zachód odwróci się od Białorusi, to wielu ludziom w Mińsku, Grodnie i Brześciu odbierze to nadzieję. Zostaje zatem tylko wytrwałość. Nawet Łukaszenka będzie musiał pewnego dnia wybierać między reformami a zagrażającą krajowi stagnacją."
» Dalsze informacje (Link zewnętrzny, niemiecki)
Więcej z przeglądu prasy na temat » Sąsiedztwo UE, » Wybory, » Zamieszki / rozruchy, » Europa, » Białoruś
Wszystkie dostępne teksty » Frank Nienhuysen
» Cały przegląd prasy z dnia Wtorek, 21. Grudzień 2010