Dala-Demokraten - Szwecja | Czwartek, 27. Październik 2011
Szwdzcy konserwatyści przytarli sobie nosa
Umiarkowana Partia Koalicyjna, z której wywodzi się premier Szwecji Fredrik Reinfeldt, stała się przedmiotem kpin i szyderstw, po tym, jak sekretarz generalna partii Sofia Arkelsten niezgodnie z prawdą powiedziała, że to wysiłkiem konserwatystów wprowadzono powszechne prawo wyborcze. Na tę wypowiedź żywo zareagowano na forach internetowych. Pewien internauta na przykład napisał, że to przedstawiciel tej partii wygłosił Kazanie na Górze, a ktoś inny naśmiewa się, że konserwatysta był pierwszym człowiekiem na Księżycu. Do tej pory opinia publiczna była zbyt pobłażliwa wobec konserwatystów, czytamy w sympatyzującym z socjaldemokratami dzienniku Dala-Demokraten: "Partia konserwatywna przypomina dobrze naoliwianą machinę PR. Do tej pory konserwatyści płynęli na fali powszechnego znudzenia polityką. Pod nieobecność silnej socjaldemokracji w jakiś dziwny sposób omijała ich wszelka krytyka. Ale miarka się przebrała, gdy partia zaczęła fałszować historię. Nawet jeśli przyjąć, że Arkelsten nie zrobiła tego świadomie, to jej wypowiedź mówi całą prawdą o konserwatystach. To partia, która oszukuje samą siebie. Partia przyzwyczajona do tego, że może mówić, co chce, przyzwyczajona, że nikt tego nie podważy."
» Artykuł (Link zewnętrzny, szwedzki)
Więcej z przeglądu prasy na temat » Polityka wewnętrzna, » Szwecja
Wszystkie dostępne teksty » Göran Greider
» Cały przegląd prasy z dnia Czwartek, 27. Październik 2011