Nawigacja

 

Home / Przegląd prasy / Archiwum / Przegląd prasy | 10/11/2009

 

TEMAT DNIA

Etapowe zwycięstwo Obamy

Etapowe zwycięstwo Obamy

 

Po długich sporach na temat reformy służby zdrowia w USA Izba Reprezentantów zdecydowała w weekend o jej przyjęciu, co oceniane jest jako sukces prezydenta USA Baracka Obamy. Jednym z celów reformy jest włącznie 36 mln nieubezpieczonych obywateli USA do systemu opieki zdrowotnej. » Więcej

Z artykułami z następujących publikacji:
The Economist - Wielka Brytania, Neue Zürcher Zeitung - Szwajcaria, To Vima Online - Grecja

The Economist - Wielka Brytania

Prezydent USA Barack Obama odniósł zwycięstwo w Izbie Reprezentantów, ocenia tygodnik The Economist. Jednak reformę służby zdrowia musi pobłogosławić także Senat, co tak łatwe już nie będzie: "Uchwalenie ustawy to dobra wiadomość dla Obamy, któremu nie udało się całkowicie odeprzeć zarzutu, że w ubiegłym tygodniu gubernatorzy w New Jersey i Wirginii z ramienia Demokratów pożegnali się ze swoimi stanowiskami, a dane dotyczące bezrobocia wyglądają fatalnie. W przeszłości fakt, że prezydent trzymał się z dala od reformy systemu opieki zdrowotnej, sprawił, że pojawiły się pytania o jego styl rządzenia. Jednak nawet jeśli było to zwycięstwo znikome, to przyjęcie ustawy oznacza wyraźny postęp i daje wreszcie Demokratom powód do świętowania. Wielkim znakiem zapytania jest teraz Senat, do którego należy ruch. Republikanie trwają na stanowisku, że obecne ustawodawstwo ogranicza wybór jednostki, choć najbardziej nadziejom reformatorów w Senacie zaszkodzić mogą konserwatywni Demokraci. Trudne zwycięstwo w Izbie Reprezentantów nie musi być koniecznie zapowiedzią sukcesu w Senacie." (09/11/2009)

Neue Zürcher Zeitung - Szwajcaria

Projekt reformy służby zdrowia w USA został uchwalony przez Izbę Reprezentantów tylko dzięki kompromisowi w kwestii aborcji. Jednak debata na ten temat, wraz z groteskowymi głosami, trwa nadal, pisze Neue Zürcher Zeitung: "Demokratów dopadła kwestia, która dzieli Amerykę, jak nic innego - aborcja. ... Debaty wokół reformy zdrowia przybierają w międzyczasie niepokojące formy, jak na przykład wtedy, gdy protestujący prawicowcy porównywali reformę do Holocaustu albo przedstawiali Obamę jako część żydowskiego spisku. Miało to ostatnio miejsce przed Kongresem, a republikańscy kongresmeni wmieszali się w tłum demonstrantów, nie dystansując się od niedorzecznych haseł. Klasa polityczna robi obecnie wrażenie niezdolnej do uzdrowienia w sposób rozsądny i solidny słabego punktu państwa, który z powodu swoich ekonomicznych i społecznych skutków jest problemem wagi państwowej." (09/11/2009)

To Vima Online - Grecja

Lewicowo-liberalny dziennik To Vima wykazał niewiele zrozumienia dla negatywnych reakcji na plan zreformowania służby zdrowia przedstawiony przez prezydenta USA Baracka Obamę: "To zrozumiałe, że reagują ci, którzy wygodnie urządzili się w systemie podziału dóbr i praw. Należało oczekiwać, że właściciela firmy, który nie ubezpiecza swoich pracowników, zmartwi konieczność płacenia kary. To zrozumiałe, że pracownik nie życzy sobie włączenia w system publicznej opieki zdrowotnej, jeżeli instytucje państwowe są dla niego obcym tworem. Przeciętny Amerykanin, któremu wygodnie w obecnej sytuacji, zastanawia się, dlaczego państwo forsuje rozwiązanie, by musiał on płacić składki [na ubezpieczenie zdrowotne]. Obama odpowiedział ciekawym porównaniem: nie może być tak, że ubezpieczenie samochodu jest obowiązkowe, a ubezpieczenie człowieka nie." (10/11/2009)

POLITYKA

La Repubblica - Włochy

Miliband ostatnią szansą Brytyjczyków

Brytyjski premier Gordon Brown stawia jednak na kandydaturę brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Davida Milibanda na urząd europejskiego ministra spraw zagranicznych. Według lewicowo-liberalnego dziennika La Repubblica zmianę opcji należy przypisać obawie Browna, że Wielka Brytania nie otrzyma żadnego z obu stanowisk: "Gordon Brown zrozumiał, że dalsza walka o przyjęcie kandydatury [byłego premiera Tony'ego] Blaira na urząd prezydenta nie miała sensu. ... Poza tym dwie najważniejsze partie europejskie - konserwatyści i socjaliści - już dawno dogadały się w sprawie podziału urzędów. Urząd prezydenta ma objąć ktoś z EPP [Europejskiej Partii Ludowej], a urząd unijnego ministra spraw zagranicznych, który będzie także wiceprzewodniczącym unijnej egzekutywy, otrzyma ktoś z PES [Europejskich Socjalistów] ... Obstając przy kandydaturze Blaira, Brytyjczycy ryzykowali, że odejdą z pustymi rękoma." (10/11/2009)

Frankfurter Allgemeine Zeitung - Niemcy

Miedwiediew zwiększa swoją militarną władzę

Blisko 15 miesięcy po wojnie na Kaukazie rosyjska Duma uchwaliła zasady wysyłania wojsk na misje zagraniczne w walce przeciw piractwu i w celu ochrony własnej ludności. Podstawa prawna dla misji na całym świecie może też zostać nieprawidłowo wykorzystana, uważa dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung: "Wojsko może zostać także zmobilizowane do tego, aby chronić obywateli Rosji przed zbrojnymi atakami zagranicą. Przypomnijmy: Moskwa najpierw hojnie wydawała rosyjskie paszporty mieszkańcom zbuntowanej przeciw Gruzji Osetii Południowej, by następnie udzielić jej zbrojnej pomocy. Kraje ościenne Rosji, posiadające mniejszość rosyjską, ustawa ta raczej zaniepokoi zamiast uspokoić."  (10/11/2009)

Dnevnik - Bułgaria

Słaba walka z korupcją

Bułgarski minister spraw wewnętrznych Cwetan Cwetanow zapowiedział przeprowadzenie kompleksowych działań w walce z korupcją. Dziennik Dnevnik nie kryje sceptycznego nastawienia: "Strategia ta ... ma w sposób namacalny pokazać UE, jak wprowadza się jej zalecenia. A propos, informacja ta pojawiła się w doskonałym momencie, by przegonić mroczne myśli tych, którzy chcieliby dokonać bilansu ostatnich 20 lat, szukając różnic między ówczesną a dzisiejszą rzeczywistością. ... Zdaniem ministra spraw wewnętrznych szeroko zakrojony program walki z korupcją ma przyczynić się do odzyskania zaufania obywateli względem państwa. Na początek wystarczającym powodem do radości byłoby, gdyby zaprzestano wszelkich działań odnoszących się do nepotyzmu i gdyby rzeczywiście zauważono istnienie regulaminowego sposobu postępowania w kwestii [rozpisywania] usług i zamówień publicznych." (10/11/2009)

Le Monde - Francja

Duet niemiecko-francuski jest wzorem

W dzienniku Le Monde Jean-Dominique Giuliani, przewodniczący Fundacji Roberta Schumana i Joachim Bitterlich, były doradca Helmuta Kohla ds. polityki zagranicznej, chwalą stosunki polityczne i gospodarcze między Francją a Niemcami: "Wyzwania są ogromne. Niemcy i Francja są dwiema największymi potęgami gospodarczymi na kontynencie europejskim. ... Uosabiają konkretny model rozwoju gospodarczego i społecznego, który budzi zazdrość aż po Azję. Nasze oba państwa odgrywają także istotną rolę na scenie międzynarodowej. Nie mogą one zaakceptować podejmowania decyzji bez nich w kwestii głównych kierunków przyszłej polityki międzynarodowej dotyczącej gospodarki, finansów, waluty, polityki i bezpieczeństwa. Zadaniem Niemiec i Francji jest chronić i wspierać model europejski. Porozumienie między naszymi krajami osiągnęło już taki poziom zaufania i rozmów, jaki nie ma sobie równych na świecie."  (09/11/2009)

REFLEKSJE

Newsmill - Szwecja

Niklas Ekdal o pokoleniu '89

Niklas Ekdal, jeden z czołowych szwedzkich publicystów, stwierdza na swoim blogu Newsmill, że zaistniało nowe pokolenie polityczne - pokolenie '89, które ukształtowały historyczne wydarzenia sprzed 20 lat: "Z odrobiną dobrej woli można by powiedzieć, że rewolucja była sprawą Niemców, a nie naszą. Jednak konflikt między demokracją a radzieckim komunizmem był w największym stopniu uniwersalny. ... Między 1968 a 1989 r. istnieje zasadnicza różnica ideologiczna. I akurat w rocznicę taką, jak ta, ogarnia prawdziwie przygnębiający nastrój. Rewolta studencka była wydarzeniem utopijnym, natomiast zburzenie muru było wydarzeniem antyutopijnym. Koniec końców dalekie od rzeczywistości powstanie [z 1968 r.] bardziej pobudzało zmysły niż demontaż bajkowych pałaców despotyzmu i elitarności. To lekcja dla następnego pokolenia dwudziestolatków, które chce zburzyć wszystko, by stworzyć swój świat marzeń." (10/11/2009)

Litera - Węgry

Imre Kertész o silnej i otwartej Europie

Laureat Literackiej Nagrody Nobla Imre Kertész pisze na portalu kulturalnym Litera, że Europie ciąży jej historia, dodaje jednak, że przyszła Europa będzie silna, pewna siebie i otwarta: "W szerszym znaczeniu szczęścia człowieka należy szukać poza jego historycznym istnieniem. Z drugiej strony, nie możemy pominąć wydarzeń historycznych. Wprost przeciwnie: doświadczenia z przeszłości należy przeżyć na nowo i wcielić je. Nazwijmy to tragiczną identyfikacją z przeszłością. Człowieka może wznieść sama znajomość historii. ... Cywilizacja, która nie definiuje jasno i wyraźnie swoich wartości albo w ogóle zostawia swoje wartości na pastwę losu, jest skazana na upadek. ... Zostaliśmy sami, pozbawieni jakichkolwiek ziemskich czy boskich wskazówek. Dzień w dzień musimy na nowo tworzyć nasze wartości ... i czynić z nich fundament nowej kultury europejskiej. Gdy myślę o przyszłej Europie, widzę silną i pewną siebie Europę, która jest zawsze otwarta na rozmowy, jednak nigdy nie idzie na wątpliwe kompromisy. Nie zapomnijmy, że Europa powstała na mocy heroicznej decyzji: Ateny zdecydowały się stawić czoło Persom." (09/11/2009)

GOSPODARKA

De Standaard - Belgia

Kobiety dobre dla przedsiębiorstw

W zarządach belgijskich przedsiębiorstw zasiada niemal 8 proc. kobiet. Teraz nadszedł czas na debatę na temat parytetu dla kobiet. Argumenty przeciw parytetowi są znane, ale przestarzałe, uważa dziennik De Standaard: "Udowodniono, że zakłady z mieszaną załogą i kierownictwem osiągają lepsze wyniki niż inne zakłady [z homogeniczną załogą]. ... Mądre przedsiębiorstwa dążą więc same z przekonania do zróżnicowania w zarządach. Jeśli tego nie czynią, to wcześniej czy później zostaną do tego zobowiązane. Istnieje oczywiście jeszcze trzecia, belgijska, opcja: obiecają, że coś zrobią, ale to w końcu nie nastąpi. ... Wtedy obecne zarządy będą mogły pracować wybierając swoje klony - mężczyzn w tych samych garniturach, po tych samych studiach menadżerskich, z takimi samymi poglądami, ... w tych samych klubach. A więc chów wsobny. Jak wiadomo prowadzi on do degeneracji." (10/11/2009)

Rzeczpospolita - Polska

Elektryczne auta idealne w mieście

W Warszawie powstaną stacje dla samochodów z napędem elektrycznym. W konserwatywnej Rzeczpospolitej Antoni Szumanowski, ekspert ds. nowoczesnych systemów napędowych z Politechniki Warszawskiej, pozytywnie ocenia nowe pojazdy: "Rzeczywiście nie emitują do środowiska CO2. Ale baterie ładuje się energią elektryczną, którą wcześniej trzeba wyprodukować. A elektrownie, w których energia jest produkowana, spalają paliwa płynne i emitują CO2. Jednak emisja z elektrowni jest bezpieczniejsza dla środowiska. Czy samochody elektryczne będą tak funkcjonalne jak te na benzynę? Użytkownik będzie musiał zmienić swoje przyzwyczajenia i tego boją się producenci. Będziemy jeździć wolniej i krócej. Trzeba będzie dokładnie planować trasę. W mieście to jednak rozwiązanie idealne." (10/11/2009)

KULTURA

The Guardian - Wielka Brytania

Ulica Sezamkowa kończy 40 lat

Ulica Sezamkowa obchodzi dziś 40 urodziny. Dobry powód, aby pochwalić program za sukcesy wychowawcze i dziecięcą rozrywkę, pisze Lucy Mangan na swoim blogu dla lewicowo-liberalnego dziennika The Guardian: "'Może mi pani wytłumaczyć jak dojść do ulicy Sezamkowej?' Oczywiście, że mogę! Proszę włączyć po prostu telewizor, w każdej chwili, począwszy od 10 listopada 1969 r., i oto proszę, oto ona - trochę zapuszczona nowojorska ulica z wieloma marionetkami z niemal magicznego już warsztatu Jima Hensona, a także dzieci i dorośli z krwi i kości o różnym pochodzeniu kulturowym i etnicznym. A wszystko po to, by tak naprawdę po raz pierwszy ... przedstawić środowisko większości młodych widzów. ... [Ulica Sezamkowa] była pierwszym programem, który zrozumiał, jak wykorzystać telewizję w nauczaniu dzieci. Osiągnięto w ten sposób sukces, ... zarówno wśród dzieci jak i dorosłych, który jeszcze się nie skończył. Program ten nadawano w 120 krajach, informując i bawiąc miliony dzieci." (09/11/2009)

Dilema Veche - Rumunia

Ionesco należy do wszystkich

26 listopada 2009 roku przypadają setne urodziny Eugène Ionesco, urodzonego w Rumunii pisarza, który wyemigrował do Francji i zalicza się do najważniejszych dramaturgów okresu powojennego. Tygodnik Dilema Veche pisze na temat trwającego sporu o przynależność narodową: "Tylko niezwykła naiwność albo głupota może skłaniać do wniosku, że Ionesco, który w wieku 33 lat przybył do Francji, nie został wystarczająco ukształtowany przez Rumunię, a kulturalna atmosfera Bukaresztu okresu międzywojennego nie pozostawiła w nim żadnych śladów. ... Patrząc na jubilata, wszystko wydaje się jasne. W swoich dziełach osiągnął on taki poziom, że biografia już się nie liczy, a on sam nie należy już wyłącznie do konkretnej przestrzeni kulturowej, niezależnie od tego, czy przestrzenią tą jest ustalone centrum światowej literatury, czy też koniec świata." (10/11/2009)

SPOŁECZEŃSTWO

De Volkskrant - Holandia

Strach przed szczepionką jest złym doradcą

W Holandii rosną obawy odnośnie skutków ubocznych szczepionki na świńska grypę. Strach jest jednak złym doradcą, uważa lewicowo-liberalny dziennik De Volkskrant: "Wiedza poparta badaniami naukowymi - zebrana przez naukowców pracujących na bardzo wysokim poziomie - to najlepsza wiedza, jaka istnieje. ... Nieufność wobec wszystkiego i każdego często idzie w parze z gotowością do uwierzenia w najbardziej nieprawdopodobne wyjaśnienia. Kiedyś tego typu historie opowiadano na targu, dziś szybko rozprzestrzeniają się dzięki internetowi. Dobrze, że obywatele nie wierzą ślepo ludziom, którzy przecież to 'studiowali'. Jednak demokratyzacja wiedzy też ma swoje granice.  Z racji na to, że większość osób nie jest w stanie ocenić, czy szczepionka jest bezpieczna, koniec końców chodzi o zaufanie. A w takiej sytuacji naukowcy zasługują na większe zaufanie niż przerażeni laicy czy paranoidalni teoretycy spisku." (10/11/2009)

MEDIA

La Tribune - Francja

Media pomagają w obalaniu reżimów

W obliczu 20. rocznicy upadku muru berlińskiego gazeta ekonomiczna La Tribune analizuje próby mediów i nowoczesnych technologii informacyjnych podkopania autorytarnych reżimów: "Obywatele Wschodu [Europy] zdecydowali o uwolnieniu się spod jarzma, ponieważ w telewizji dowiedzieli się, że ich rządy kłamią. ... Dwadzieścia lat później niewiarygodny rozwój inteligentnych form komunikacji jest nadal ochroną przed wykorzystywaniem władzy. W komunistycznych Chinach internet rzeczywiście zmienił życie polityczne. Obecnie mandaryński jest najważniejszym językiem w sieci. 400 mln mieszkańców Kraju Środka wymienienia informacje i czyta w internecie o rzeczywistej, ale bardzo niepełnej obserwacji prowadzonej przez rząd. ... Internet wykorzystano także w Iranie podczas ostatnich demonstracji antyrządowych ... jako środek komunikacji, aby zmobilizować przeciwników [prezydenta Mahmuda] Ahmadinedżada."   (09/11/2009)

Inne