Nawigacja

 

Główny temat z dnia Środa, 2. Grudzień 2009


Obama gra o wysoką stawkę w Afganistanie


We wtorkowy wieczór prezydent USA Barack Obama zapowiedział w swoim wystąpieniu zwiększenie kontyngentu wojsk w Afganistanie o 30 tys. żołnierzy. Wezwał też sojuszników do wysłania większej ilości wojsk. Wśród europejskich komentatorów wywołało to nie tylko pozytywne reakcje. 


L'Est Républicain - Francja

Zdaniem dziennika L'Est Républicain Obama poprzez swoją nową strategię stawia wszystko na jedną kartę: "Bilet do Kabulu, ale z biletem powrotnym w kieszeni - to właśnie Barack Obama obiecał tej nocy 30 tys. żołnierzom, których wysyła do Afganistanu w celu wzmocnienia kontyngentu. Trzeba jeszcze znaleźć więcej pośredników wśród afgańskiego społeczeństwa, trzeba wykształcić więcej policjantów i zwerbować wystarczającą liczbę żołnierzy na miejscu, którzy w swoje ręce wezmą los dawnego królestwa z orłem. Ponadto trzeba zabezpieczyć miasta, by mogły stawić opór ofensywie fundamentalistów. Poza tym Amerykanie muszą  zlikwidować ostatnie kryjówki Al-Kaidy na granicy z Pakistanem. To olbrzymie i drogie zadanie. Stąd też inny aspekt planu Obamy - życzenie, by tym balastem podzielić się z niezdecydowanymi sojusznikami." (02/12/2009)


Frankfurter Allgemeine Zeitung - Niemcy

Prezydent USA Barack Obama bezwzględnie potrzebuje zwycięstwa w Afganistanie, pisze dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung: "Decydując się na wzmocnienie kontyngentu, Obama uzależnił sukces swojej prezydentury od rozwoju wypadków w Afganistanie i sąsiadującym Pakistanie. Wojnę, której prowadzenie w kampanii wyborczej nazwał koniecznym, stała się teraz całkowicie 'jego' wojną. Będzie ona jednym z dwóch lub trzech tematów, które zdominują amerykańską polityką w nadchodzących latach. ... Co do tego, że strategia prezydenta zostanie urzeczywistniona, nie ma żadnych gwarancji. Ale Amerykanie usłyszeli przynajmniej z jego ust, dlaczego po ośmiu latach nie powinni dawać za wygraną. ... Zarządzone zwiększenie wojsk będzie miało siłą rzeczy swoje konsekwencje, niekiedy przykre. Jednak przyspieszone wycofanie żołnierzy i być może już status quo miałyby fatalne konsekwencje." (02/12/2009)


De Volkskrant - Holandia

Publicysta Bert Wagendorp nie kryje rozczarowania w lewicowo-liberalnym dzienniku De Volkskrant w kontekście planu prezydenta USA Baracka Obamy dotyczącego wysłania większej liczby żołnierzy do Afganistanu: "To znaczące, że laureat Pokojowej Nagrody Nobla nie potrafi wymyślić nic lepszego niż wysłać jeszcze więcej żołnierzy na wojnę, która także przez rosnącą liczbę osób w jego własnym kraju postrzegana jest jako wojna bez szans na wygraną i która przywołuje coraz więcej wspomnień bagna w Wietnamie. ... Szkoda, że Obama zdecydował się na scenariusz bez perspektyw. Mój chłopski rozum podpowiada mi, że z tych 100 mld [dolarów] można było zrobić lepszy użytek w walce z międzynarodowym terroryzmem. ... Obama musi wykazać, że ma poparcie zagranicy. W przeciwnym razie na krajowym froncie pojawią się problemy." (02/12/2009)


Corriere del Ticino - Szwajcaria

Liberalno-konserwatywny dziennik Corriere del Ticino krytykuje, że decyzja prezydenta USA Baracka Obamy o wysłaniu kolejnych żołnierzy do Afganistanu ma zapewnić mu drugą kadencję: "Strategiczna granica zwiększania kontyngentu przez Obamę jest związana z terminem końca misji przed styczniem 2013 r. [końcem prezydentury]. ... To ustalenie, które potwierdza, że zwiększenie wojsk jest w rzeczywistości pierwszym etapem 'exit strategy' - tego, co talibowie tłumaczą jako wycofanie wojsk. Zerkanie na datę wycofania wojsk zamiast walki o zwycięstwo z pewnością nie zwiększy motywacji ani sojuszników, ani Afgańczyków. Dżihadystów zachęci to natomiast do tego, by zamiast poddać się i prowadzić negocjacje pokojowe, przeczekać wojnę aż do momentu wyjścia Amerykanów. Wygląda zatem na to, że strategia Obamy polega na wyznaczeniu ograniczonych celów z terminami, które ukierunkowane są raczej na drugą prezydenturę niż na militarne zwycięstwo w Afganistanie." (02/12/2009)


» Cały przegląd prasy z dnia Środa, 2. Grudzień 2009

Inne